Płaskowyż Paul de Serra znajduje się w środkowo – zachodniej części Madery i jest to prawdopodobnie jedyne miejsce na Maderze, gdzie zobaczycie zupełnie płaski teren 😉
Przez płaskowyż przebiegają liczne szlaki piesze, a sam wjazd na niego dostarcza już spektakularnych widoków. Szczególnie polecam wybrać się na niego od strony miejscowości Serra de Agua, z postojami przy Miradouro da Terra Grande i Miradouro Lombo do Mouro oraz od strony Ribeira da Janela, po drodze zatrzymując się przy punkcie Miradouro da Eira da Achada.



A dlaczego warto mieć dobre auto podczas jazdy na Maderze?
Mam dla Was też dość dramatyczną historię, związaną z punktem widokowym Terra Grande. W tym miejscu zatrzymałam się podczas gdy na Maderze odwiedzili mnie rodzice. Wypożyczyliśmy wtedy auto i zmierzaliśmy na płaskowyż. Na Terra Grande zatrzymaliśmy się bardzo spontanicznie, bo widoki były świetne. Parkuje się tu w zatoczce, równolegle do drogi, która biegnie pod górę.
W czasie kiedy robiliśmy zdjęcia, podjechało jeszcze kilka aut, w tym jedno zatrzymało się kawałek za nami, nic niezwykłego. Zdjęcia zrobione, widoki obejrzane, to ruszamy dalej. Prowadziłam ja, bo na Maderze jeździłam już nie raz. Ruszam, a tu bum, auto zamiast do przodu stacza się do tyłu (i nie, nie miałam wbitego wstecznego). No więc szybko hamulec i próbuję ponownie. Znowu zamiast ruszyć pod górę tylko się stacza. A byliśmy coraz bliżej auta za nami. Mama już krzyczy i panikuje, co jak się pewnie domyślacie, nie poprawia całej sytuacji 😛
No więc stwierdziliśmy, że poczekamy, aż auto za nami odjedzie, co by mieć więcej miejsca „na rozbieg”. Natomiast pasażerowie się nie spieszyli, więc w końcu postanowiliśmy spróbować jeszcze raz. Ja odmówiłam prowadzenia z marudą nad uchem, więc kolejnej próby podjął się tata. Za drugim razem się udało i ruszyliśmy.
A co tu było nie tak? W wypożyczalni dostaliśmy stare, ledwo działające auto, które jak widać, było realnym zagrożeniem dla życia (wypożyczalnia BravaCar w Funchal). Gdy je oddawaliśmy, zgłosiłam to pracownikowi, który wielce się zdziwił i powiedział, że sprawdzi auto. Ale to był mój ostatni wynajem w tamtej firmie (wcześniejsze auto z tej wypożyczalni było trochę lepsze, ale też nie idealne). A Wam szczerze polecam firmę 7M, która ma nowe i sprawne auta, a przy tym bardzo konkurencyjne ceny. Sprawdzona już kilkukrotnie i za każdym razem jest bezproblemowo 🙂
No dobra, koniec anegdot i wracamy do płaskowyżu.
Informacje praktyczne
Aby zobaczyć wszystkie najciekawsze punkty, jakie ma do zaoferowania Paul de Serra potrzebujecie ok. 1,5-2 dni oraz samochodu lub większego budżetu na taksówki. Niestety na miejscu nie funkcjonuje komunikacja publiczna, więc jedyną opcją jest posiadanie pojazdu (bo może znajdą się tu jacyś ambitni kolarze chętni do wspięcia się na płaskowyż 😉 ).
Na miejscu nie znajdziecie bogatej bazy gastronomicznej, więc polecam zaopatrzyć się w przekąski i wodę wcześniej. Bo miejsc do piknikowania tam nie brakuje 🙂
Poniżej znajdziecie mapkę ze szlakami, o których wspominam w dalszych częściach wpisu. Po kliknięciu na wybraną trasę, zostaniecie przekierowani do jej szczegółów w aplikacji lub na stronie AllTrails.
Jeżeli macie tam utworzone konto, klikając na ikonkę zakładki, możecie zapisać trasę na swojej liście, żeby później łatwiej się do niej dostać 🙂
Bica da Cana
Szczyt Bica da Cana to jeden z moich ulubionych punktów na podziwianie wschodu słońca. Aby na niego dotrzeć, musicie zaparkować na poboczu przy głównej drodze E110 lub na parkingu w tym miejscu. Od samochodu do punktu widokowego dzieli Was zaledwie 10-15 minutowy spacer pod górę.
Na szczycie znajdziecie stół piknikowy, a także wspaniały widok na szczyty Pico do Areeiro i Pico Ruivo (o których możecie poczytać w tym wpisie) oraz dolinę São Vicente.
Zdecydowanie warto zacząć tu swój dzień na płaskowyżu 😉


Rabaçal
Punkt widokowy Rabaçal jest punktem startowym wielu różnych tras pieszych. Wybór między nimi może być trudny, dlatego specjalnie dla Was stworzyłam trasę, która zalicza je wszystkie 😉
Szlak Rabaçal PR 6 Combo, bo taką wdzięczną nazwę mu nadałam ma niecałe 16 km, zajmuje ok. 4-5h i przechodzi obok najpiękniejszych atrakcji okolicy. W zależności od sił i motywacji trasę możecie też skrócić pomijając całkowicie jej drugą dłuższą część lub tylko kawałek, ale o tym napiszę Wam dalej.
Punktem startowym trekkingu jest punkt widokowy Rabaçal, znajdujący się przy drodze E110. Znajdziecie tam całkiem spory, darmowy parking. Wybierając się tu, warto przyjechać wcześnie rano, bo jest to jedno z popularniejszych miejsc na wyspie. Jeżeli wybieracie się na wschód słońca na Bica da Cana, przyjedźcie tu od razu po nim 😉
Po zaparkowaniu kierujcie się w stronę szlabanu i drogi prowadzącej w dół. Zobaczycie tam tablicę informacyjną dotyczącą szlaków PR 6 Levada das 25 Fontes i PR 6.1 Levada do Risco. Pierwszym etapem trekkingu jest zejście do oddalonego do ok. 1,8 km schroniska Casa do Rabaçal. Ten odcinek możecie również pokonać minibusem, który kursuje w godzinach 10-18 i kosztuje 3€/jedną stronę lub 5€ za przejazd w dwie strony. Musicie tylko pamiętać, że płatność w busie tylko gotówką. Mimo wszystko polecam Wam przejść się tą trasą pieszo, bo widoki są super 😉
Po dotarciu na dół możecie iść w stronę Levady 25 Fontes lub wodospadu Risco. Ale że w obu przypadkach musicie przejść i wrócić tą samą drogą, więc najlepiej zobaczyć obie trasy.
PR 6 Levada das 25 Fontes
Polecam Wam zacząć od wodospadów 25 Fontes, bo trasa jest miejscami wąska, a przez swoją popularność bywa też tłoczna, więc im wcześniej ją zaczniecie, tym wygodniej będzie Wam się szło.
Po drodze możecie podziwiać las wawrzynowy, który tworzy niezwykły klimat. Mi widoki kojarzyły się z Władcami Pierścieni 😉 Celem wędrówki jest laguna, do której w deszczowe dni spada aż 25 tworzących wodospady strumieni – skąd też nazwa trasy. A cały odcinek w obie strony ma ok. 5 km.



PR 6.1 Levada do Risco
Po przejściu trasy PR 6 czeka Was krótszy spacer do wodospadu Risco, który ma wysokość 100 metrów i jest jednym z najwyższych wodospadów na wyspie. Od rozwidlenia z trasą na levadę do Risco, a następnie z powrotem do schroniska musicie przejść ok. 2 km, a trasa jest w całości płaska.
A sam wodospad? Na mnie zrobił ogromne wrażenie i podobał mi się znacznie bardziej niż szlak 25 Fontes.


PR 6.2 Levada do Alecrim i PR 6.3 Vereda da Lagoa do Vento
Gratulacje! Prawie połowa trasy za Wami 😉 W takim razie możecie triumfalnie wrócić do schroniska Casa do Rabaçal i kupić sobie kawę i ciasto w nagrodę. Ceny zdecydowanie lepsze od tych w tatrzańskich schroniskach 😛
Możecie teraz wrócić do góry na parking (pieszo lub minibusem) lub iść dalej do trasy PR 6.3 Vereda da Lagoa do Vento. Trasa zaczyna się przy drodze w stronę parkingu w Rabaçal i na początku prowadzi do jeziorka Lagoa do Vento, która znajduje się tuż przy szczycie wodospadu Risco.
Po zobaczeniu wodospadów musicie wspiąć się do góry, do skrzyżowania z trasą PR 6.2 Levada do Alecrim. Po drodze możecie też zboczyć na chwilę i wejść na szczyt Pico do Vento. A po dotarciu do skrzyżowania macie dwie opcje. Możecie skręcić w prawo i wrócić levadą w stronę parkingu (niecałe 3 km) lub wybrać dłuższą opcję, czyli przejście dodatkowej, około 3 km pętli Levadą do Alecrim i Levadą do Pico da Urze z powrotem do skrzyżowania.
Jeżeli wybierzecie dłuższą trasę, po drodze będziecie mijać kilka mniejszych i większych wodospadów oraz urokliwe jeziorko Lagoa da Dona Beja.
A po przejściu całej tej trasy zdecydowanie zasłużyliście na kieliszek dobrej, lokalnej ponchy i świeżutkie pastéis de nata 😉



Las Fanal
Wawrzynowy las Fanal był zdecydowanie moją największą udręką na Maderze 😛
Dlaczego? Wszystko przez social media i te magiczne zdjęcia postaci biegnącej w sukience przez mglisty i tajemniczy las. Oczywiście też marzyło mi się takie zdjęcie. Nawet miałam idealną sukienkę! W dodatku podobno mgła występuje tam bardzo często. Ha! Gdy przyjechałam tam po raz pierwszy, jak na złość na niebie nie było ani jednej chmurki, więc po mgle nie było śladu. Spróbowałam ponownie, kolejny raz zero mgły…
Finalnie na cztery razy kiedy tam byłam. mgła pojawiła się tylko raz, ale towarzyszył jej deszcz, przez co było koszmarnie zimno 😛 Tak więc musiałam obejść się bez moich wymarzonych zdjeć (chociaż te, które udało mi się zrobić też są całkiem niezłe i bardzo je lubię 😉 )



Opcji dotarcia do Fanal macie dwie: leniwą i aktywną 😉
Fanal ekspresowo
W opcji dla leniwych możecie po prostu podjechać do głównej części lasu (tam skąd pochodzą moje zdjęcia) i przejść się po okolicy. W tym celu ustawcie nawigację na Parque de Merendas do Fanal. Znajdziecie tam parking, kilka stołów piknikowych oraz całe stada krów 😛
Słynne poskręcane drzewa wawrzynowe znajdziecie już kawałek od parkingu. Na wizytę i spacer w tym miejscu zarezerwujcie sobie ok. 15-30 minut.
PR 13 Vereda do Fanal
Opcją dla aktywnych i mających więcej czasu, jest przejście szlaku PR 13 Vereda do Fanal. Szlak zaczyna się przy drodze E209, kawałek za skrzyżowaniem z drogą E105. Aby tam trafić, w nawigacji ustawcie drogę na PR13 Vereda do Fanal. Zobaczycie tam mały parking na poboczu drogi oraz tablicę informacyjną szlaku.
Trasa, którą przygotowałam dla Was w AllTrails prowadzi szlakiem PR 13, a następnie obejmuje jeszcze krótki spacer po głównej części lasu. Tej o której wspominałam w poprzedniej części. Czeka na Was ok. 12,5 km trekking, na który musicie zarezerwować ok. 3h. Aby wrócić do samochodu możecie podejść ok. 7,5 km wzdłuż drogi lub spróbować złapać stopa, co na Maderze nie jest trudnym wyczynem (nawet moim rodzicom się udało 😉 ).



Ciekawostka: Lasy wawrzynowe (Laurissilva) występują tylko na obszarze Makaronezji, do której oprócz portugalskiej Madery zaliczane są Azory oraz hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie. Las Laurissilva na Wyspie Wiecznej Wiosny mają ok. 20 milionów lat, zajmują ok. 20% powierzchni wyspy i są wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Są niezwykle ważnym i obecnie chronionym ekosystemem. Wiele występujących tu gatunków roślin jest endemicznych, czyli występują one tylko na tym obszarze. Lasy wawrzynowe możecie podziwiać między innymi na szlakach PR 13 Vereda do Fanal oraz PR 9 Levada do Caldeirão Verde.
Pico Ruivo do Paul
Pico Ruivo do Paul jest jednym z przewyższeń, które znajdziecie na płaskowyżu. Znajduje się niedaleko punktu widokowego Bica da Cana, więc możecie podjechać tam po jego odwiedzeniu, albo wybrać się tam na przykład na zachód słońca.
Na szczyt prowadzi umiarkowanie prosty szlak w formie pętli o długości ok. 3 km i przewyższeniu lekko ponad 100 metrów. Całość nie powinna Wam zająć więcej niż 1h. Jadąc w stronę szlaku najlepiej minąć pierwszy dostępny parking i zaparkować w tym miejscu, które jest też punktem początkowym szlaku zaznaczonego w aplikacji AllTrails.
Szlak nie jest bardzo popularny, ale widoki ze szczytu są zdecydowanie warte wysiłku. Z jednej strony zobaczycie szczyty Pico Areeiro i Pico Ruivo oraz dolinę São Vicente. A wracając będziecie mogli podziwiać z góry cały płaskowyż Paul de Serra. Dodatkowo, jak byłam tam w połowie listopada, to po drodze mijałam całe pola kwitnącego na żółto kolcolistu zachodniego, który wyglądał przepięknie (ale przy tym potrafił nieźle ukłuć) 😉



Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi, na Waszą listę miejsc do odwiedzenia na Maderze trafiły kolejne wspaniałe miejscówki. A gdybyście mieli jakieś wątpliwości, to śmiało zostawcie komentarz, a postaram się na niego odpowiedzieć 🙂

– O MNIE –

Hej! Jestem Weronika i serdecznie witam Cię w moim miejscu w Internecie.
Moja miłość do podróżowania nie zaczęła się od dramatycznego rzucenia papierami w pracy, a raczej kiełkowała przez całe życie. Większość wyjazdów organizuję samodzielnie, a podczas podróży staram się jak najlepiej poznać kulturę odwiedzanego kraju i uchwycić jak najwięcej w obiektywie aparatu.
Na tym blogu będę dzielić się z Tobą moimi podróżami, poradami i inspiracjami podróżniczymi oraz fotograficznymi.


