W ciągu ostatnich lat, Madera mocno zyskała na popularności i stała się coraz częściej wybieranym kierunkiem wakacyjnym. Ale nie ma w tym nic dziwnego, bo jest to absolutnie wyjątkowe i niepowtarzalne miejsce. To prawdziwy raj dla osób kochających naturę oraz wycieczki piesze. A to wszystko w niemal bajkowej scenerii, jaką tworzą maderskie góry i pojawiające się znikąd chmury i mgły. Także jeżeli lubicie fotografię, to też tu oszalejecie 😉
Żeby ułatwić Wam podróż, przygotowałam gotowy plan zwiedzania, który możecie z łatwością dostosować do długości Waszego pobytu 🙂
Plan zwiedzania
Podstawowe informacje na temat Madery znajdziecie w tym wpisie: Madera – wszystko co warto wiedzieć planując wyjazd
Prawie wszystkie atrakcje, które wymieniam poniżej, opisałam wcześniej we wpisach, które znajdziecie na tej stronie.
Znajdziecie tam również mapkę, gdzie zaznaczyłam warte zobaczenia miejsca, fotospoty, czy polecane przeze mnie restauracje🙂
Madera jest stosunkowo małą wyspą, ale mimo to, warto podzielić wyjazd na 2 lub 3 miejsca noclegowe, co oszczędzi Wam czasu na dojazdy.
Plan na 7 dni
Madera nie jest dużą wyspą, ale poza drobnymi wyjątkami, raczej nie ma tam dobrze rozwiniętej komunikacji publicznej. Są miejsca, w które dotrzecie tylko autem lub taksówką. W związku z tym, mój plan obejmuje wypożyczenie samochodu, na co najmniej 3-4 dni.
Dzień 0 – przylot na Maderę
Istnieje duża szansa, że na Maderę będziecie lecieć bezpośrednio, linią WizzAir, a to oznacza, że dotrzecie tam dopiero późnym popołudniem.
Więc polecam zacząć maderską przygodę od wypożyczenia auta i przejazdu do pierwszego miejsca noclegowego. Na początek polecam wybrać jedną z miejscowości na linii Calheta – Ribeira Brava, bo w ciągu pierwszych dni będziecie odkrywać północną i zachodnią część wyspy. Jeżeli planujecie plażować, najlepsza będzie Calheta, bo znajdziecie tam piaszczystą plażę 😉
Dzień 1 – Płaskowyż Paul de Serra
Mam nadzieję, że nie przyjechaliście tu z zakwasami, bo przed Wami dziś trochę chodzenia 😉
Dzień zacznijcie od podziwiania wschodu słońca na punkcie widokowym Bica do Cana. A następnie podjedźcie na punkt widokowy Rabaçal, z którego możecie zrobić jedną z kilku dostępnych tam tras. Do wyboru macie np. szlaki PR 6.1 Levada do Risco lub PR 6.2 Levada do Alecrim. Możecie je też połączyć w jedną, długą wyprawę, przechodząc zaprojektowany przeze mnie szlak, który wdzięcznie nazwałam Rabaçal PR 6 Combo. Jego opis i link do trasy w AllTrails znajdziecie w tym wpisie:
Co zobaczyć na płaskowyżu Paul de Serra na Maderze
A na zakończenie aktywnej części dnia, podjedźcie do (momentami) magicznego i mglistego lasu wawrzynowego – Fanal. W zależności od tego, ile macie czasu, możecie przejść cały szlak PR 13 Vereda do Fanal lub podjechać do głównej części lasu. Dokładny opis obu wariantów znajdziecie we wpisie dotyczącym płaskowyżu Paul de Serra.
I może starczy Wam jeszcze czasu na szybkie plażowanie po powrocie do hotelu 😉



Dzień 2 – Seixal i północ Madery
Po wcześniejszym treningu, czas na odpoczynek. Dzień zacznijcie od plażowania w Seixal. Znajdziecie tam wyjątkową czarną, wulkaniczną plażę oraz naturalny, oceaniczny basen. A po kąpieli, możecie zjeść lunch w jednej z knajpek przy plaży.
Następnie skierujcie się w stronę miasteczka Porto Moniz. Po drodze znajdziecie też kilka ciekawych punktów widokowych: Miradouro Ilhéus da Ribeira da Janela i Miradouro da Eira da Achada oraz nieduży wodospad Cascata do Lombinho.
W Porto Moniz możecie podziwiać niezwykłe baseny naturalne. Tuż obok restauracji Cachalote znajdziecie bardziej dziką, ale bezpłatną opcję. Niestety tam nie zawsze macie możliwość kąpieli. A to wszystko przez mocne fale, które potrafią przelewać się przez brzeg basenów. W takiej sytuacji możecie wybrać płatny basen, który znajdziecie kawałek dalej.
A jeżeli zostało Wam jeszcze trochę dnia, to polecam zakończyć go emocjonującym zjazdem kolejką linową do opuszczonego już miasteczka Achadas da Cruz, a następnie zachodem słońca na punkcie widokowym Miradouro do Ponta da Ladeira.
A dokładniejszy opis powyższych atrakcji znajdziecie we wpisie: Miejsca, które musicie odwiedzić na północy Madery



Dzień 3 – Ponta do Sol
Jeżeli chcecie zaoszczędzić czas na dojazdach, to będzie dobry moment na zmianę noclegu. Tu polecam nocleg w jednej z głównych miejscowości na linii od Funchal do Machico.
A jak już zapakujecie się do samochodu, warto zacząć dzień wschodem słońca przy słynnym Wodospadzie Aniołów, czyli Cascata dos Anjos. To miejsce jest super popularne, więc im wcześniej przyjedziecie, tym mniej ludzi spotkacie na miejscu 😉
Następnie możecie przejechać autem pod wodospadem i jechać dalej w kierunku miasteczka Ponta do Sol. Tu możecie zatrzymać się na kawę i śniadanie, lub od razu ruszyć w górę miasteczka w stronę szlaku Levada do Moinho – Levada Nova. Idąc na szlak możecie zaparkować przy kościele Igreja da Lombada da Ponta do Sol.
Po szlaku możecie wrócić do centrum Ponta do Sol i odpocząć chwilę na plaży lub przejść się po miasteczku lub od razu ruszyć w drogę.
A czeka na Was kilka punktów widokowych:
Cabo Girão Skywalk ze szklanym tarasem położonym nad jednym z najwyższych europejskich klifów.
Cristo Rei, czyli pomnik Jezusa przy miejscowości Garajau. Ot takie małe Rio na Maderze.
A jeżeli kolejnego dnia, planujecie odwiedzić jedynie Półwysep São Lourenço, to tego wieczora możecie oddać auto do wypożyczalni.



Dzień 4 – Półwysep São Lourenço
Kolejny dzień, kolejny wschód słońca. Tym razem przy jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Madery, czyli Półwyspie Świętego Wawrzyńca. Możecie tu dotrzeć zarówno autem, jak i komunikacją publiczną. Oczywiście możecie też odpuścić wschód i przyjechać tu później, ale miejcie na uwadze fakt, że jest to dość popularny szlak. Więcej informacji o nim znajdziecie w tym wpisie:
Półwysep São Lourenço na Maderze
Jeżeli podróżujecie komunikacją, to resztę dnia możecie spędzić na odpoczynku lub plażowaniu. Ale jeżeli macie jeszcze auto, polecam podjechać do miejscowości Santana i wybrać się na trasę PR 9 Levada do Caldeirão Verde, którą opisałam dokładniej w tym wpisie:
7 najpiękniejszych szlaków pieszych na Maderze
Ale nawet jak teraz ją odpuścicie, to będziecie mieć jeszcze drugą szansę. Możecie do niej dotrzeć jako przedłużenie szlaku z Pico Areeiro do Pico Ruivo. Ale o tym później 😉



Dzień 5 – Boca do Risco
Przed Wami dziś całodniowy trekking szlakiem Vereda da Boca do Risco. Prowadzi on wzdłuż klifów we wschodniej części Madery. Start szlaku znajduje się w mojej ulubionej maderskiej miejscowości – Porto da Cruz. A trekking możecie skończyć w Machico lub Caniçal. Dokładny opis szlaku oraz link do trasy w AllTrails znajdziecie w tym wpisie:
7 najpiękniejszych szlaków pieszych na Maderze
Przed lub po trekkingu warto również przyjść się chwilę po Porto da Cruz. Znajdziecie tam dwie plaże, basen z wodą oceaniczną, a także jedną z kilku maderskich destylarni rumu, gdzie możecie skusić się na małą degustację. Osobiście polecam spróbować likieru Rum co Mel, podawanego z bitą śmietaną i melasą, która powstaje przy okazji obróbki trzciny. Drink i deser w jednym 😉
A jak już jesteście na Maderze, to grzechem byłoby nie spróbować najpopularniejszego lokalnego drinka, czyli oczywiście ponchy! Przygotowywana jest ona na bazie maderskiego rumu, z dodatkiem soku z cytryny i miodu. Najlepszą ponchę, jaką miałam okazję wypić znajdziecie w restauracji A Pipa, w Porto da Cruz. To też świetne miejsce na przepyszną kolację na koniec ciężkiego dnia 😉



Dzień 6 – Pico Areeiro do Pico Ruivo
Oczywiście w planie nie może zabraknąć najpopularniejszej trasy na wyspie. Mowa tu oczywiście o szlaku prowadzącym między dwoma z trzech najwyższych szczytów Madery. Wszystkie szczegóły na temat tego, kiedy zacząć trekking i jak się przygotować znajdziecie we wpisie: Najważniejszy szlak na Maderze: PR 1 Vereda do Areeiro
Znajdziecie tam również opcję przedłużenia trekkingu tak, aby w drodze powrotnej dotrzeć do wodospadu Caldeirão Verde. Polecam ten wariant, jeżeli jeszcze nie mieliście okazji odwiedzić tego miejsca.
Istnieje duża szansa, że zakończycie swój trekking w miejscowości Santana. Koniecznie zajrzyjcie wtedy do centrum miejscowości, gdzie znajdziecie tradycyjne maderskie domy. Kierujcie się na Casas Típicas de Santana.



Dzień 7 – Powrót
I czas wracać do rzeczywistości. Jeżeli macie jeszcze trochę czasu do wylotu, warto skorzystać z ostatniej kąpieli w oceanie 😉
A jeżeli nocowaliście w Funchal, możecie wykorzystać poranek na przejście się po mieście. Koniecznie odwiedźcie targ Mercado dos Lavradores, stare miasto i Rua de Santa Maria, a także Forte de São Tiago.
Dodatkowe dni
Jeżeli udało Wam się zdobyć więcej urlopu i przylecieć na Maderę na 10 lub 14 dni to cudownie. Zobaczcie co możecie dołożyć do Waszego planu.
Północ i zachód Madery
Tygodniowa wersja planu zakłada 2 dni na zobaczenie północnej i zachodniej części wyspy. Ale jeżeli dołożycie tu dodatkowy dzień, możecie następująco zmienić plan:
Pierwszego dnia, po Rabaçal, zamiast do Fanal, podjedźcie na krótki szlak Pico Ruivo do Paul.
Las Fanal zobaczycie wtedy drugiego dnia, po plażowaniu w Seixal. Po drodze zahaczcie również do: Miradouro Ilhéus da Ribeira da Janela i Miradouro da Eira da Achada oraz wodospad Cascata do Lombinho. A na dobre zakończenie dnia, podjedźcie na punkt widokowy Miradouro do Ponta da Ladeira, żeby podziwiać zachód słońca.
Trzeci dzień – São Vicente i Porto Moniz
Na dobry początek dnia podjedźcie na punkt widokowy przy kościele Capela de Nossa Senhora de Fátima w São Vicente. A jak już jesteście w tej okolicy, to możecie zrobić szlak PR16 Levada Fajã do Rodrigues.
Po trekkingu polecam relaks i kąpiel w basenach naturalnych w Porto Moniz, a następnie przejazd w kierunku Miradouro do Teleférico das Achadas da Cruz i zjazd kolejką w dół do wioski Achadas da Cruz.
A na zakończenie, możecie podjechać na jeden z wielu punktów widokowych na zachodnim wybrzeżu wyspy, żeby podziwiać zachód słońca. Ja polecam Miradouro do Fio i ewentualny spacer do latarni Farol da Ponta do Pargo.



Funchal
Funchal to stolica Madery oraz największe miasto na wyspie. Jest niezwykle urokliwe i cudownie położone, otoczone z jednej strony górami, a drugiej błękitnym oceanem. Jak większość maderskich miast, to również położone jest na zboczu góry, więc o ile nie mieszkacie w centrum, czyli w pobliżu mariny, przygotujcie się na spacery pod górkę 😉
Po mieście bez problemu możecie poruszać się komunikacją miejską, bo ma dość szeroką siatkę połączeń autobusowych. Znajdziecie tu również wiele międzymiastowych połączeń, więc jeżeli chcecie ograniczyć jazdę samochodem, to może być całkiem dobra baza noclegowa.
Więcej o komunikacji publicznej na Maderze znajdziecie w tym wpisie: Madera – wszystko co warto wiedzieć planując wyjazd
Aby zobaczyć najważniejsze atrakcje Funchal, wystarczą Wam 1-2 dni, ale jest to też super miasteczko na spacery bez celu i obserwowanie lokalnego życia.



Marina i centrum
Będąc w okolicy centrum odwiedźcie targ Mercado dos Lavradores, gdzie możecie przysiąść na chwilę w jednej z kilku kawiarni oraz podziwiać pięknie wyłożone lokalne owoce i warzywa. Nie polecam tam jednak robić zakupów, szczególnie owoców, bo ceny są tu zdecydowanie zawyżone. Po kawce przejdźcie się po starym mieście i kolorowej Rua de Santa Maria, a także zajrzyjcie do Forte de São Tiago. I koniecznie wybierzcie się na spacer nadmorską promenadą, przy której znajdziecie również muzeum CR7, poświęcone najsłynniejszemu żyjącemu obecnie Maderczykowi – Christiano Ronaldo.
Wzgórze Monte
A jak już spędzacie czas w Funchal, to warto też zajrzeć do pobliskiego miasteczka Monte. Znajduje się ono nad stolicą i oferuje cudowne widoki na miasto oraz Ocean Atlantycki.
Bez problemu dotrzecie tam bez samochodu. Macie do wyboru dwie opcje, różniące się przede wszystkim widokami i ceną. Bardziej widokowa, ale też droższa opcja, to przejazd kolejką linową Teleférico do Funchal, która kursuje między centrum miasta, a Monte. Za bilet w jedną stronę zapłacicie 12,50€, a opcja w obie strony kosztuje 18,00€. Zdecydowanie tańszą opcją będzie przejazd autobusem miejskim. Na wzgórze kursuje kilka linii, a ceny biletów autobusowych zaczynają się już od 1,35€.
Na miejscu odwiedźcie przepiękne ogrody Monte Palace. Możecie też wybrać się na szaloną przejażdżkę Carros de Cesto, czyli ok. 2km zjazd wiklinowymi saniami. Ta unikatowa maderska atrakcja, historycznie była prawdziwym środkiem transportu pomiędzy wzgórzem Monte, a Funchal. Sanie prowadzone są przez dwie osoby, tzw. „carreiros”, którzy przez cały czas nawigują i hamują saniami.



Wschód Madery
Najważniejsze atrakcje wschodniej części Madery znajdziecie już w głównym 7 dniowym planie, ale jeżeli macie jeszcze trochę wolnego czasu, polecam zobaczenie również tych miejscówek:
Miradouro do Guindaste w Faial – piękny punkt widokowy, z którego możecie podziwiać ocean i klify. Super miejsce na wschód słońca i sesje zdjęciowe.
Levada do Castelejo – przyjemny szlak pieszy, prowadzący wzdłuż jednego z wielu maderskich kanałów nawadniających.
PR 11 Levada dos Balcões – krótki szlak pieszy, prowadzący do tarasu widokowego, z którego możecie podziwiać pobliską dolinę.
Wodospady Aguage i Agua D’Alto – wodospady znajdujące się niedaleko miejscowości Faial.



Zachód słońca na Pico do Areeiro
Pico do Areeiro, czyli trzeci najwyższy szczyt Madery, znany jest przede wszystkim ze swoich zjawiskowych wschodów słońca. Ale równie piękne, a w dodatku bardziej kameralne, są tu zachody słońca. Więc jeżeli macie auto i wolne popołudnie, zdecydowanie odwiedźcie ten punkt. Pamiętajcie tylko, żeby przed wycieczką, sprawdzić pogodę, jaka panuje na górze. Oszczędzi Wam to niemiłej niespodzianki w postaci chmur i deszczu 😉 Taki podgląd na żywo znajdziecie na tej stronie.


Porto Santo
Mając dodatkowe 3-5 dni na Maderze, możecie zdecydować się również na odwiedzenie jej mniejszej siostry – Porto Santo. Jest ono zdecydowanie bardziej skaliste i pustynne, ale również warte zobaczenia. Znajdziecie tam między innymi piękną, piaszczystą plażę, które już nie raz trafiła do rankingu najpiękniejszych w Europie.
A z Madery na Porto Santo dostaniecie się samolotem linii Binter Canarias lub promem Porto Santo Lines. Cena biletów lotniczych w obie strony waha się zazwyczaj pomiędzy 500-700 zł, natomiast za prom zapłacicie, w zależności od sezonu, 55-68€/osobę, czyli ok. 235-290 zł. Na pewno nie jest to najtańsza wycieczka, więc warto od razu zaplanować tu więcej czasu, aby dobrze zobaczyć wyspę.
Inne atrakcje
Madera to również europejski raj dla surferów. Ten sport jest tu niezwykle popularny, zarówno dla bardziej i mniej wprawionych zawodników. Bez problemu znajdziecie tu również szkoły surfingowe oraz wypożyczalnie sprzętu.
Inną ciekawą atrakcją dla amatorów sportu jest canyoning, czyli piesza przeprawa wzdłuż rzeki. Bardzo często obejmuje lekką wspinaczkę, skoki do wody itp. Oczywiście wszystko pod okiem wykwalifikowanego przewodnika 😉
A jeżeli zamiast sportu, wolicie bardziej spokojne wycieczki, to możecie rozważyć wyprawę łodzią, na poszukiwanie delfinów i wielorybów. W teorii możecie je podziwiać przez cały rok, ale największe prawdopodobieństwo ich spotkania jest od maja do października.
Mam nadzieję, że dzięki moim wskazówkom i poleceniom, uda Wam się zaplanować, a następnie spędzić wspaniały czas na tej przepięknej europejskiej wyspie. Koniecznie podzielcie się wrażeniami w komentarzu 🙂

– O MNIE –

Hej! Jestem Weronika i serdecznie witam Cię w moim miejscu w Internecie.
Moja miłość do podróżowania nie zaczęła się od dramatycznego rzucenia papierami w pracy, a raczej kiełkowała przez całe życie. Większość wyjazdów organizuję samodzielnie, a podczas podróży staram się jak najlepiej poznać kulturę odwiedzanego kraju i uchwycić jak najwięcej w obiektywie aparatu.
Na tym blogu będę dzielić się z Tobą moimi podróżami, poradami i inspiracjami podróżniczymi oraz fotograficznymi.



Rzadko wracam w to samo miejsce lecz dla Madery zrobiłam wyjątek i po niemal roku ponownie odwiedziłam to piękne miejsce.
Wyspa ponownie zachwyciła mnie niesamowitymi klifami, malowniczymi wodospadami, majestatycznymi górami, piękną endemiczną przyrodą i różnorodnością szlaków trekkingowych po lewadach.
Ja też chętnie bym tam wróciła. Tym bardziej, że jeszcze trochę szlaków i miejsc pozostało mi do odwiedzenia 🙂
I o ile w tym roku już mi się to nie uda, to przynajmniej będę mieć tam swoich wysłanników 😀