Europa, Madera, Portugalia

Najważniejszy szlak na Maderze: PR 1 Vereda do Areeiro

Szukając informacji na temat maderskich atrakcji z pewnością natraficie na szlak PR 1 Vereda do Areeiro, który prowadzi ze szczytu Pico do Areeiro (Pico do Arieiro) do najwyższego szczytu Madery – Pico Ruivo. Nie ma się co dziwić, bo trasa jest niezwykle malownicza i zdecydowanie warta przejścia. A z tego wpisu dowiecie się, czego się spodziewać i jak najlepiej zaplanować trekking.

Pico do Areeiro

Trasa PR 1 ma swój początek na szczycie Pico do Areeiro, który jest trzecim najwyższym wzniesieniem na Maderze. Znajduje się na wysokości 1818 m. n.p.m. i niemalże na sam szczyt dojedziecie samochodem.

Właśnie dlatego, stanowi on również jeden z najbardziej popularnych, ale też najpiękniejszych punktów na oglądanie zarówno wschodu jak i zachodu słońca. Przy dobrej pogodzie możecie podziwiać panoramę wyspy, a nawet wypatrzyć drugą wyspę Archipelagu Madery – Porto Santo. Jest to też miejsce, w którym często możecie znaleźć się ponad chmurami, co jest absolutnie magicznym doświadczeniem 🙂

Vereda do Areeiro

Niezależnie od tego, o której przyjedziecie na Pico Areeiro, wizytę warto zacząć od punktu widokowego Miradouro do Juncal, z którego przy dobrej pogodzie widać południowo wschodnią część wyspy, w tym półwysep São Lourenço. Jest to też zdecydowanie najlepsze miejsce na podziwianie wschodu słońca.

Widoczki zobaczone, zdjęcia zrobione, to czas ruszać na trekking. Aby dotrzeć do Pico Ruivo macie do pokonania trasę o długości 6,1 km, która zawiera zarówno kilka podejść jak i zejść. Przejście zajmuje ok. 3-3,5h. Szlak nie jest trudny, ale miejscami bywa ślisko, a ze względu na ostatnie podejście potrafi trochę zmęczyć. Dobre buty to podstawa, ale więcej o tym, jak się przygotować znajdziecie w dalszej części wpisu 🙂

Po około 800 metrach dotrzecie do tarasu widokowego Ninho da Manta. Warto zatrzymać się tam na chwilę, bo widoki powalają z nóg.

A co jeszcze czeka na Was na trasie? Przejścia granią, tunele wydrążone w środku góry, kamienne i metalowe schody, a na sam koniec spalony las wawrzynowy, który spokojnie mógłby robić za plan zdjęciowy filmu Tima Burtona.

Zdecydowanie jest to jeden z najpiękniejszych szlaków na Maderze i jeżeli tylko macie taką możliwość, koniecznie go przejdźcie!

Pico Ruivo i co dalej?

Na 500 metrów przed Pico Ruivo znajdziecie schronisko oferujące ciepłe i zimne napoje oraz drobne przekąski, a także toaletę. Z tego punktu od szczytu dzieli Was ok. 10-15 minutowe podejście pod górę. A co tam znajdziecie? Cudowne widoki! Chociaż jak mam być szczera, mi dużo bardziej podobały się te z Pico do Areeiro 😛

Najwyższy szczyt Madery zdobyty, to co dalej?

Najszybszym sposobem na zakończenie trekkingu przejście szlakiem PR. 1.2 Vereda do Pico Ruivo i zejście do parkingu Achada do Teixeira. Licząc od szczytu, ta trasa ma ma 2,8 km, a jej przejście zajmuje ok. 30-40 min.

Natomiast jeżeli macie jeszcze siły i chęci na dłuższy trekking, możecie skręcić na trasę PR 1.1 Vereda do Ilha, która da Wam dodatkowe 2 możliwości 😉

PR 1.1 Vereda do Ilha

Na wstępie chcę powiedzieć, że ja tej trasy nie przeszłam. Tą alternatywę do tradycyjnego szlaku znalazłam niestety za późno. Ale wysłałam tam moich szpiegów 😉

Aby dotrzeć do tego szlaku, schodząc z Pico Ruivo, kierujcie się na trasę PR 1.2 w stronę Achada do Teixeira. Po ok. 1 km zobaczycie rozwidlenie i znak na szlak PR 1.1 Vereda do Ilha. Skręćcie tam i kontynuujcie trekking.

Trasa ta schodzi do miejscowości Ilha, ma 8,2 km (czyli 14,5km od początku trekkingu z Pico Areeiro), a jej przejście zajmuje ok. 2-3h w zależności od Waszego tempa.

W około połowie trasy napotkacie też kolejne rozwidlenie w stronę trasy PR 9 Levada do Caldeirão Verde. Jeżeli nadal czujecie się na siłach, możecie tam skręcić i zobaczyć jeden z piękniejszych maderskich wodospadów 😉

Queimadas i Levada Caldeirão Verde

Jeżeli traficie tu idąc od strony trasy PR. 1.1, wylądujecie w około 2/3 drogi do wodospadu Caldeirão Verde, więc do przejścia pozostanie Wam ok. 2 km.

Dalej możecie iść również do wodospadu Caldeirão do Inferno, ale jest to dodatkowe 6 km trekkingu (w obie strony). Osobiście znacznie bardziej podobał nam się Caldeirão Verde, więc jeżeli nie czujecie się na siłach, odpuście wyprawę do Inferno.

Niezależnie od Waszego wyboru, po zobaczeniu wodospadu, kolejnym krokiem wyprawy jest powrót do schroniska Queimadas. Przeglądając zdjęcia Madery, z pewnością widzieliście zdjęcie białego, murowanego domku ze słomianym dachem. To właśnie to schronisko 😉

Aby tam dotrzeć, z Caldeirão Verde czeka Was 6,5 km spaceru. Jak to zwykle bywa w przypadku lewad, trasa jest zupełnie płaska, więc jedyną trudność stanowi odległość.

Decydując się na ten wariant, Wasz całkowity trekking będzie wynosił 23,5 km (17,5 km bez Caldeirão do Inferno), więc z pewnością jest to całodniowa wyprawa.

Informacje praktyczne

A jak już naoglądaliście się zdjęć z tej cudownej trasy i z pewnością chcecie zobaczyć to na własne oczy, to porozmawiajmy o tym, jak najlepiej zorganizować Wasz trekking.

Trasa

Poniżej znajdziecie mapę w aplikacji AllTrails, na której znajdziecie wszystkie wariacje trekkingu, o których Wam wcześniej wspominałam. A jeżeli zastanawiacie się, po co Wam kolejna aplikacja z mapami, to zobaczcie ten post 😉

Na poniższej mapie możecie zobaczyć podstawowe informacje na temat każdego wariantu, a po kliknięciu na wybraną trasę, zostaniecie przekierowani do jej szczegółów w aplikacji lub na stronie AllTrails. Jeżeli macie tam utworzone konto, klikając na ikonkę zakładki, możecie zapisać trasę na swojej liście, żeby później łatwiej się do niej dostać 🙂

Kiedy zacząć trekking?

Zdecydowanie najpopularniejszą porą na rozpoczęcie tego trekkingu jest wschód słońca. I potwierdzam, że warto poświęcić dla niego te dodatkowe godziny snu, bo tak jak wspominałam wcześniej, jest on tu naprawdę wyjątkowy.

Ale ale… Jest też jeden haczyk, a mianowicie pogoda. Pogoda na Maderze bywa bardzo zmienna, więc czasem bywa i tak, że o tym jakie warunki panują na Pico Areeiro o wschodzie dowiecie się dopiero po wjeździe na szczyt. Mimo wszystko warto zaryzykować, bo o ile nie traficie na huragan, to trasa do Pico Ruivo w deszczu również ma swoje plusy. Na zboczach gór tworzą się wtedy dziesiątki wodospadów 🙂

A co jeżeli nie lubicie ryzykować i wolicie jechać na pewną pogodę? Wtedy wyruszcie po wschodzie słońca, sprawdzając wcześniej aktualną pogodę na kamerce internetowej.

Pamiętajcie jednak, że niezależnie od tego, jaka pogoda może być na starcie, w górach potrafi się ona zmieniać bardzo szybko, więc musicie być na to przygotowani 😉

Jak zorganizować transport?

Pierwszą kwestią jeżeli chodzi o transport, to Wasza baza wypadowa. Wybierając się na szlak PR1 polecam ruszać Wam z miejscowości znajdujących się na linii autostrady od Funchal do Porto da Cruz/Faial. Dzięki temu koszt transferów będzie najmniejszy.

Jak dostać się na szlak?

Oczywiście logistycznie najprościej jest po prostu przyjechać wypożyczonym samochodem na szczyt Pico Areeiro. Ale w praktyce oznacza to konieczność przejścia tej samej trasy dwukrotnie, co zdecydowanie będzie męczące, lub przejazd taksówką od parkingu przy Achada do Teixeira z powrotem na Pico Areeiro. Na jesieni 2022 roku taki przejazd kosztował ok. 60€.

Drugą opcją, którą polecam tak naprawdę tylko podróżującym solo i nocującym w Funchal, jest wykupienie zorganizowanego transferu. Możecie znaleźć wiele firm oferujących tego typu usługi. Najczęściej pakiety obejmują odbiór z hotelu w Funchal (lub z ustalonego punktu zbiórki), podwózkę na Pico Areeiro na wschód słońca, a następnie odbiór z parkigu przy Achada do Teixeira i powrót do Funchal. Jest to fajna opcja, jeżeli nie macie z kim dzielić kosztów lub po prostu nie chcecie zawracać sobie głowy samodzielną organizacją transferów. Koszt takiej usługi to ok. 35€/osobę, tak więc w przypadku większej grupy, zdecydowanie bardziej polecam kolejną opcję.

Zdecydowanie moim ulubionym sposobem dotarcia i powrotu z tego szlaku są taksówki. Za przejazd z Funchal na Pico Areeiro zapłaciliśmy 35€, a z Porto da Cruz było to 40€ za całą grupę. Wybierając taxi warto ustalić cenę i godzinę przejazdu wcześniej. Szczególnie jeżeli chcecie dotrzeć na Pico Areeiro na wschód słońca. Jak to zrobić? Dzień wcześniej podejdźcie w miejsce postoju taksówek w mieście, w którym nocujecie, popytajcie kierowców i umówcie przejazd.

A co z powrotem?

To zależy od tego, gdzie zakończycie trekking i jak bardzo chcecie zaoszczędzić 😉

W przypadku skończenia trasy w Achada do Teixeira lub Quiemadas musicie dotrzeć do centrum miejscowości Santana. Dostaniecie się tam taksówką (koszt ok. 10-20€) lub możecie spróbować swoich sił w łapaniu stopa. A z Santany do innych miejscowości najtaniej dostaniecie się autobusami Horários Do Funchal. Rozkład autobusów sprawdzicie na Mapach Google i na tej stronie.

Jeżeli jednak wybraliście opcję trekkingu, kończącą się w miejscowości Ilha, to bezpośrednio z niej możecie złapać autobus Horários Do Funchal.

Wskazówka: Jeżeli nie zależy Wam na zobaczeniu wschodu słońca, to jeszcze tańszą opcją niż taksówka będzie Bolt, którego możecie z łatwością złapać w Funchal (i trochę trudniej poza stolicą).

Aktualizacja z lipca 2024: obecnie trasy autobusowe przewoźnika Horários Do Funchal prowadzące w stronę Santany/Ilha zostały wstrzymane.

Jak przygotować się do trekkingu i co ze sobą zabrać?

Pierwszą najważniejszą rzeczą chyba na każdym maderskim szlaku są wygodne, nieślizgające się buty trekkingowe. Nie muszą mieć zabudowanej kostki, bo szlak nie jest trudny pod względem technicznym. Istotne jest to, żeby miały dobrą podeszwę, która nie będzie się ślizgać na mokrych kamieniach.

To co jeszcze się Wam przyda to latarka (może być w telefonie), bo na trasie znajdziecie kilka tuneli, a niektóre z nich mają niespodziewane kałuże lub obniżenia sufitu. Więc o ile nie chcecie siniaków, to lepiej rozjaśnić sobie drogę.

Kolejny maderski must have to peleryna przeciwdeszczowa. Najlepiej po prostu taka cienka i składana, którą możecie mieć zawsze pod ręką w plecaku. Bo nigdy nie wiecie, kiedy Wam się przyda 😉

A jeżeli wybieracie się tu na wschód słońca, zabierzcie ciepłą bluzę i czapkę, bo rano bywa tu zimno i wietrznie. Pamiętajcie, że temperatura powietrza na szczycie jest ok. 5-10 stopni niższa, niż na wybrzeżu.

Oprócz tego warto zabrać ze sobą wodę oraz przekąski. Szczególnie jeżeli zaczynacie trekking o wschodzie słońca, bo bar na Pico Areeiro jest czynny dopiero od 9 rano, a kolejne schronisko znajduje się dopiero 0,5 km od Pico Ruivo.

Nie zapomnijcie również o kremie z filtrem, bo słońce w górach bywa bezlitosne. A jak wiadomo opalenizna nabyta podczas trekkingu NIGDY nie jest piękna i równa 😛

To teraz wiecie już wszystko, więc nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam powodzenia i udanego trekkingu 🙂

– O MNIE –

Travel Fairy

Hej! Jestem Weronika i serdecznie witam Cię w moim miejscu w Internecie.

Moja miłość do podróżowania nie zaczęła się od dramatycznego rzucenia papierami w pracy, a raczej kiełkowała przez całe życie. Większość wyjazdów organizuję samodzielnie, a podczas podróży staram się jak najlepiej poznać kulturę odwiedzanego kraju i uchwycić jak najwięcej w obiektywie aparatu.

Na tym blogu będę dzielić się z Tobą moimi podróżami, poradami i inspiracjami podróżniczymi oraz fotograficznymi.

Dowiedz się więcej


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *